"Kiedy o siódmej dzień już na dobre wstanie,
muszę się zbierać zajęć mnie czeka sto, sprzątam, woskuję, myję i robię
pranie, zmiatam kurz a tu już robi się kwadrans po. Przeczytać książkę
chcę więc biorę wszystkie trzy i namalować coś galeria mi się śni, z
drutami szarpię się, upiekę ciasto i zaczekam aż się odmienią dni." Tak...to fragment piosenki z "Zaplątanych". Ale ostatnimi czasy pasuje do mnie jak ulał. Bo w żonglowaniu czasem doszłam chyba do perfekcji. Zanim w nocy zasnę to układam sobie w głowie plan co mam do zrobienia po obudzeniu się. I rano, rach ciach wszystko trzeba zrobić. I spieszyć się trzeba bo za chwilę może zadzwonić ktoś kogo przeszkadzanie wcale mi nie przeszkadza. No i w między czasie powstały śnieżynki :) Już na Gwiazdkę :) A co! Trzeba się odpowiednio wcześniej ubezpieczyć w dekoracje i upominki. A więc przygotowania do Gwiazdki (tak głupio się czuję jak piszę to z początkiem września) czas zacząć :) Pozdrowienia :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.