Chociaż wolę wstawiać tutaj aktualne zdjęcia to jednak muszę się pochwalić moją pierwszą w życiu serwetką :) Szydełkować zaczęłam w zeszłym roku :) Wcześniej na szydełku potrafiłam zrobić tylko łańcuszek, który, gdy miałam 8 lat nauczył dziergać mnie dziadek. I co roku, przy pomocy tego łańcuszka, robiłam sznurowadła dla św. Mikołaja :) W zeszłym roku postanowiłam rozwinąć umiejętność. Kupiłam gazetę, wybrałam serwetkę, która najbardziej mi się podoba i ciach, prach, mach :) Wyszło :) A ponieważ jestem genialnym dzieckiem i czego się nie tknę to mi wychodzi więc i pierwsza serweta o wielkości 50 cm średnicy wyszła mega piękna :) Tadam:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.