Porzucając temat leśniczego i lasu chciałam napisać, że od kilku dni z moim tatą przygotowujemy wydmuszki z gęsich jaj. Mamy ich już ponad 100 :) Przygotowania do wiosny i do świąt powoli ruszają. Zwłaszcza, że w ramach przygotowań do wiosny zrobiłam generalny porządek w piwnicy i znalazłam tam kilka skarbów ale o tym kiedy indziej. Mam już tyle pomysłów na te wydmuszki, że aż się nie mogę doczekać kiedy tylko wpadną w moje ręce. Póki co jajka wysychają "od środka". Niebawem dodam ich zdjęcia, jeszcze przed "upiększaniem". Teraz biegnę, bo biorę się za malowanie napisu do pewnej restauracji. A więc do następnego razu.
Buziaki


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.